Dlaczego
jednego dnia piszę o najgłębszych lękach, a drugiego o ukrytych pragnieniach i
ukojeniu?
Bo człowiek nie jest jednowymiarowy.
Zawsze uczono nas, by pasować do konkretnej szufladki. Być albo „grzeczną”,
albo „odważną”. Konsekwentną. Przewidywalną. Ale ludzka natura tak nie działa.
Zamiast ograniczać się do jednej roli, wybieram bycie poza ramą. A Wy?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz